TERAZ TROCHĘ PO PIŁKARSKU...

TERAZ TROCHĘ PO PIŁKARSKU
Kto z Was chciałby ażeby Gwardyjka w Szczecinie jebła Pogoń 3:0? To taki delikatny przykład. A ilu z Was widząc aktualną grę Gwardii w to realnie wierzy? (narzekaliście na objętość ostatniego "Gwardzisty" to macie). Niestety teraz Gwardii na to nie stać a co gorsza dostajemy w łeb nawet u siebie, na Fałata i to od byle paziów. Ostatnio przyjechała Drawa, pykła sobie 2:0 jak gdyby nigdy nic, po meczu zrobili kółeczko - potańczyli, pośpiewali. Tak jak Gwardia w Szczecinie po Hutniku - pamiętacie? Zajebiście, co? Ale człowiek dumny był; dojebaliśmy tym ze Szczecina, miasta wojewódzkiego. Tydzień później przychodzimy na F34, ludzie stawiają od 2:0 wzwyż dla KSG i... Wstyd. Wyniki jarają mnie pośrednio; była wygrana - ok, porażka - nic się nie stało. Ale już coraz trudniej znieść te upokorzenia.

RYWAL PRZYJEŻDŻA NA FAŁATA. W PAMPERSACH.
Jak powinno być? Przyjeżdża na Fałata taka Drawa i powinna noga już na wejściu latać, powinni czuć w powietrzu porażkę i bezradność. Gwardia powinna siedzieć im na plecach, gryźć po nogach, nie dać pograć ani trochę, zero luzu, non-stop pressing - jechać równo bo w końcu my tu jesteśmy gospodarzem i my tu dyktujemy warunki! Pokazać, że tu o wygranej mogą pomarzyć.

JEST CHUJNIA
Wracamy na ziemię bo nie tylko o boisko chodzi i zaangażowanie grajków ale i o to co poza nim i do tego zmierzam. A poza nim mamy m.in. "naszego uwielbianego" prezydenta, którego nazwisko coraz trudniej kurwa przez gardło mi przechodzi. Nie ma sponsora bo prezydent nie lubi Gwardii a skoro prezydent nie lubi Gwardii to sponsor nie będzie ładował się na minę. Krótko i na temat. Którakolwiek firma, stara czy nowa, działająca w Koszalinie prezydenta wkurwiać nie chce bo gdy taki ma cię pod paluszkiem to lepiej się nie wychylać, prawda? I właśnie to m.in. nie sprzyja grze i wynikom. Bo jestem pewien, że przy odpowiednich warunkach wyniki by były. Nie ma zmian, nie ma innowacji. Jest ciągle to samo bagno i monotonia. Więc 0:2 u siebie z ogórkami nie przynosi teraz jakoś większego wstydu - to chyba już z przyzwyczajenia? O zmianie trenera szerzej się nie rozpisuję bo już przed sezonem było wiadomo, że Świrko na tę ligę jest zbyt słaby. CO BYŚ ZROBIŁ GDYBY BYŁO JAK BYŚ SOBIE ŻYCZYŁ? A co by było gdyby trafił się nam w końcu taki jak 6 w totku, co miałby w dupie tutejsze układy, któremu zależałoby po prostu na przywracaniu Gwardii blasku? Dopiero wtedy przy porażce z taką Drawą byłoby piłkarzom wstyd. Gdy klimat zajebisty, gdy jest sponsor, gdy jest kasa i tłum ludzi na trybunach a tu wtopa z paziami - kto nie czułby się głupio? Gwardia - skazana na zwycięstwa (z taką grą piłkarzy jaką opisałem powyżej). Póki co to marzenia.

TYMCZASEM PRZYJEZDNYCH ROZPIERDALA DUMA
A teraz? Tak jak pisałem staje się to jakimś przyzwyczajeniem. Wiecie jak się czuli po wygranej na Fałata małolaci z Drawska, którzy przyjechali na ten mecz? To było dla nich zwycięstwo z Wielką Gwardią na naszym wielkim stadionie. Podwójna radość, potrójna nawet. Bo co innego w tej samej lidze objechać jakiegoś Leśnika Manowo na polu wśród krów a co innego Gwardyjkę na normalnym stadionie z normalnymi kibicami...

OSZUŚCIK ZA GŁOSIK
A tymczasem Gwardia musi walczyć na boisku i poza nim a na to naprawdę nie starcza sił. To jest nienormalne. I tak co roku. Dlatego przez te kilka lat właśnie upokorzały nas tu już nie takie ekipy jak Drawa. Zresztą wstyd przytaczać. A takie wyniki to woda na młyn dla prezydenta, który sam zresztą do tego się przykłada tak bardzo nam (nie)"pomagając". Pamiętacie jak przyszedł pod wieżę przed prezydenturą? Politycy to najlepsi aktorzy. Zagra tak, że kibica przekona a to już trzeba mieć talent (swoją drogą dużo mamy takich utalentowanych w Polsce). Co mieliśmy wtedy do stracenia jak i tak chujnia była? My daliśmy mu głosy, on nam nadzieję - i jak się później okazało tylko nadzieję, bo wtedy nic więcej nie mógł. I tak mu zostało do dziś! Ale jak miał sumienie to już pewnie dawno je zżarł i wysrał skoro gościa nic nie gryzie.

GWARDIA WIELKA BĘDZIE?
Czekamy na te czasy gdy Gwardia Koszalin będzie wielka. Nawet w tej III lidze a może II - to już nie ważne zresztą. Żeby po prostu o wynik być spokojnym i idąc na Fałata mieć świadomość zwycięstwa, tego piłkarskiego święta na trybunach. Mieć w dupie prezydenta tego i każdego innego co przeciwko nam. Póki co, w oczekiwaniu na normalność, pozostają nam nadal wymęczone zwycięstwa i wstydliwe porażki. Ciężkie jest życie kibica...

(Gwardzista nr 2, napisał: wlk)