2008/2009...




Gwardia Koszalin - Vineta Wolin (20.04.2008)
Runda wiosenna sezonu 2008/2009 to jeden z najgorszych okresów działalności kibiców Gwardii w zakresie wyjazdów i spotkań u siebie. Mimo, iż nie zaliczyliśmy ani jednego meczu KSG na wyjeździe, a na spotkania u siebie przychodziła garstka głównie młodych fanów to jednak postanowiliśmy zorganizować piłkarskie święto na ostatnim meczu u siebie. Rywalem Vineta Wolin, klub nie mający zorganizowanych fanów, bo tamtejsi wyspiarze jeżdżą na Flotę i Pogoń. Przed samym meczem na mieście pojawiło się blisko 400 plakatów, a także transparenty zapraszające mieszkańców naszego miasta na ten mecz. W sobotnie popołudnie w sektorze najwierniejszych fanów Gwardii zasiadło ok 160 osób w tym silna delegacja zgodowiczów z Konina którzy na to spotkanie zjeźdżali się od piątku. Ostatecznie pojawiło się ich u nas 40, obecni byli również fani Arki z Człuchowa w 4 osoby, a także Górnik Wałbrzych w 3 osoby. Sam mecz to głośny doping który nie ustał nawet na moment. Nie zabrakło atrakcji ultras, gdyż tego dnia zaprezentowaliśmy sektorówkę w asyście machajek, pasy materiału czy trójkolorowe szaliczki. W przerwie spotkania podziękowaliśmy odchodzącemu z naszego klubu bramkarzowi Rafałowi Mamrotowi głośnym "dziękujemy" i "Rafał Mamrot", wręczylismy mu również pamiątkowy szal. Po przegranym niestety spotkaniu żegnamy się z piłkarzami i zabieramy nasze zgody na melanżktóry trwał i trwał... Dzięki dla wszystkich którzy tego dnia wsparli nas na Fałata.


Gwardia Koszalin - Sokół Pyrzyce (15.11.2008)
Na ostatnim ligowym meczu u siebie w tym roku zebrało się ok. 130 kibiców Gwardii. Razem z nami Arka Gdynia - 5 osob, Górnik Konin - 3 osoby, Górnik Wałbrzych 5 osoób. Na płocie wisi 5 flag w tym nowa Górnika Wałbrzych uszyta z okazji 10-lecia zgody. Prowadzimy bardzo dobry doping przez całe spotkanie, wprowadzając min. dwie nowe piosenki. Tuż po meczu psiarnia zawija jednego z nas za złamanie zakazu stadionowego. Próba jego odbicia kończy się nie powodzeniem.




Gwardia Koszalin - Pogoń Barlinek (02.11.2008)
W niedzielne popołudnie ok. 100 kibiców Gwardii zebrało się w gwardyjskim sektorze, by dopingowac swoich piłkarzy. Na płocie wisi jedna flaga poświęcona ŚP. Snepsowi.. Razem z nami delegacja kibiców Arki Gdynia oraz fc Białogard i Mielno. Doping najlepszy na meczu u siebie od czasu derbów z Kotwicą. Wprowadzamy także nową piosenkę którą utrwalac będziemy na kolejnych meczach KSG.




Piast Chociwiel - Gwardia Koszalin (27.10.2008)
Nie rozpieszczają kibiców Gwardii działacze ZZPN którzy po raz kolejny zogranizowali mecz z udziałem Gwardii o godzinie 11. Na zbiórce pojawiło się 45 kibiców Gwardii (w tym silna delegacja fanów z Białogardu). Podróż w obstawie białych kasków spokojna. Na dworcu w Chociwlu czekają na nas kolejne oddziły policji w tym kryminalna i AT. W eskorcie prowadzeni jesteśmy na stadion Piasta. Pod kasami organizator dyktuje nam cenę jakiś biletów, a że widok zza płotu był taki sam jak na obiekcie to postanawiamy nie wchodzic. Po chwili jakiś prezesik przychodzi i informuje nas, że wchodzimy za darmo. W 40 osób wchodzimy na sektor gości, a 5 naszych zakazowych ogląda mecz zza plotu. Sam mecz to żenada, dno i ciężko napisac coś jeszcze. W drugiej połowie coś tam krzykneliśmy, a następnie w policyjnej obstawie zaprowadzono nas na dworzec. Podróż do Koszalina z psami.




Stal Szczecin - Gwardia Koszalin (11.10.2008)
Po raz kolejny na mecz wyjazdowy przyszło nam jechac do Szczecina. Po raz kolejny też zbiórkę na to spotkanie ustaliliśmy na 6 rano, zjawiło się na niej 35 osób. Podróż w pierwszą stronę spokojna bez eskorty psów (te wsiadły na Dąbiu dopiero. Na dworcu głównym w Szczecinie przejmuje nas szczecińska prewencja. Ładują nas do autobusu i przetransportowują na stadion Stali. Na obiekcie jesteśmy dwie godziny przed meczem. Zajmujemy miejsce w sektorze gości, a jeden z nas idzie do sklepu po wodę i żywnośc. Dwóch naszych zakazowiczów nie wchodzi na obiekt z wiadomych powodów oglądając mecz zza płotu. Przez całe spotkanie prowadzimy słaby i sporadyczny doping. Nie zachęcają nas też piłkarze którzy przegrali 2:0. W czasie całego meczu napina się do nas kilku miejscowych menelków, których oczywiście zlewamy. Zaraz po meczu załadowani do autobusu w silnej eskorcie transportowani jesteśmy na dworzec. Na jednym ze skrzyżowań widzimy eskortę autobusu z kibicami Elany. Wsadzeni do pociągu ruszamy na Koszalin. Na stacji Szczecin Dąbie po raz kolejny mam kontakt wzrokowy z Elaną, jednak z powodu ogromnej ilości psiarni do niczego dojśc nie mogło. Dalsza podróż do Koszalina mija nam bardzo spokojnie.


Orzeł Wałcz - Gwardia Koszalin (27.09.2008)
Ligowych wypraw za Gwardią ciąg dalszy. Tym razem przystanek Wałcz. Jedziemy pociągiem z przesiadką w Białogardzie do Piły. Razem z nami oddział AT z Koszalina. W Pile po dłuższym zamieszaniua wsiadamy do autobusu który służył jako środek zastępczy dla pociągu gdyż na trasie Wałcz - Piła remontowano tory. W Wałczu przejmują nas kolejne oddziały prewencji i w silnej eskorcie ruszamy pod stadion Orła. Po zakupie biletów wchodzimy na sektor i dopingujemy KSG. Trzech zakazowiczów obserwuje to spotkanie z pod stadionu. Po pechowo zremisowanym spotkaniu wsiadamy do podstawionego autbusu który wiezie nas na dworzec w Pile. W czasie wychodzenia ze stadionu psiarnia zawija jednego z nas (wypuszczają go dopiero wieczorem). Podziękowania dla P z Piły za wodę i energetyki oraz opiekę nad zawiniętym kibicem KSG. My wsiadamy do pociągu i bez przygód wracamy do Koszalina.


Hutnik Szczecin - Gwardia Koszalin (14.09.2008)
Dwa tygodnie po ciekawym wyjeździe do Gryfina wybieraliśmy się do Szczecina. Tym razem od samego Koszalina jechała z nami psiarnia w tym oddziały AT. 43 kibiców Gwardii powitały kolejne oddziały prewencji na stacji w Szczecinie min. przeszukując, spisując i kamerując. Chwilę później zostaliśmy pokierowani do podstawionego nam autobusu i przetransportowani na stadion Hutnika. Zasiadamy w sektorze gości i przez całe spotkanie dopingujemy Gwardię która mecz swój wygrywa. Podobnie jak w Gryfinie obserwowani jesteśmy przez Pogoń, jednak tym razem nic na trasie się nie wydarzyło nie licząc hamulca (?) w Runowie Pomorskim. Podróż powrotna także w asyście AT.


Energetyk Gryfino - Gwardia Koszalin (30.08.2008)
Zbiórkę na wyjazdowe spotkanie Gwardii w Gryfinie zaplanowaliśmy dosyc wcześnie, bo na 6 rano. Spowodowane to było porą rozegrania tego spotkania które zaplanowano na godzinę 11. Ostatecznie ok. 50 Gwardzistów oraz 2 kibiców Górnika Konin wsiada do pociągu kierującego się na Szczecin. W samym Szczecinie zmieniamy środek lokomocji przesiadając się z pociągu do PKS-u i kierujemy się do centrum Gryfina. Tam przejmuje nas miejscowa policja i w eskorcie prowadzi na obietky Energetyka. Nie zajmujemy miejsca w sektorze gości, gdyż ten wygląda bardziej jak wybieg dla małp niż sektor piłkarski. Od chwili przybycia do chwili wyjścia (ok. 70 minuta) dopingujemy naszych piłkarzy którzy toczą wyrównany pojedynek z miejscowymi. Przez cały ten czas jesteśmy także obserwowani przez jednostki ze szczecińskiej Pogoni. Wracamy pociągiem zaliczając przesiadkę w Szczecinie. Parę kilometrów przed Chociwlem zaciągnięty zostaje hamulec ręczny, a w naszą stronę z łąki wybiega około 60 osobowa grupa chuliganów Pogoni. Próbujemy wydostac się z pociągu jednak skutecznie uniemożliwia nam to jadąca z nami przez cały czas psiarnia. Pogoń nie widząc szans na konfrontacje oddala się, a my ruszamy w dalszą podróż będąc przy tym spisani. Na dworcu w Koszalinie oczekują nas kolejne oddziały policji, jednak do końca dnia jest już spokojnie.


Leśnik Manowo - Gwardia Koszalin (16.08.2008)
Sezon ligowy 2008/2009 rozpoczeliśmy wyjazdem do pobliskiego Manowo. W sobotnie popołudnie ok. 110 Gwardzistów dopingowało swój zespół ze wszystkich sił. Niestety na próżno. Kopacze nie dostosowali się do poziomu kibiców i po raz kolejny z kolei przegrali z Leśnikiem. Warto zauważyc, iż mecz ten obstawiała spora ilośc policji z Koszalina.

powrót