2005/2006...

60 lat Gwardii... | Gwardia Koszalin - Rega Trzebiatów

60 lat "stuknęło" Gwardii Koszalin w tym roku. Dlatego fanatycy Gwardii postanowili uczcić te urodziny właśnie podczas dzisiejszego meczu Gwardii z Regą-Meridą Trzebiatów. Fani Gwardii przygotowali się do tych urodzin należycie i z pewnością to co zaprezentowali na sektorze mogło się zgromadzonej publiczności na stadionie Gwardii podobać. Gwardyjscy fani przygotowywali się do 60-lecia dość długo, głównie z tego względu, że pierwotnym terminem podczas którego miano uczcić 60 lat naszego klubu był 11 marzec (mecz z Pogonią II Szczecin). Pamiętamy jednak, że nie dane nam było wtedy świętować z powodu zalegającego śniegu na murawie. Na nic zdało się też odśnieżanie tej murawy przez fanów Gwardii. Ustalono więc, że 60-lecie zorganizujemy 3 maja podczas meczu z Regą-Meridą Trzebiatów. Wcześniej zbierane pieniądze pozwoliły na zakup wszelkich potrzebnych materiałów do przygotowania oprawy. A ta wyszła całkiem przyzwoicie, co ocenić można po zdjęciach. Dobrze rozreklamowany mecz (ulotki w mieście, informacje w mediach) przyciągnęły na stadion Gwardii około 1500 osób i jest to liczba realistyczna (wg. gazet nawet 2500) z czego około 200-250 zasiadło w sektorze na przeciwko wieży; na swoim stałym miejscu siedziała też "Stara Gwardia" z flagą. Wejście na mecz było bezpłatne, jednak kto chciał, mógł wrzucić do gwardyjskiej puszki kilka groszy. Piłkarze Gwardii wyszli na murawę trzymając flagi na kijach, które chwilę potem przekazali kibicom zajmującym gwardyjski sektor. Sam mecz był ciekawym pojedynkiem. Tradycyjnie, możnaby powiedzieć, Gwardia pierwsza traci bramki; obydwie w pierwszej części meczu po golach Stanisława Ruszczaka i byłego gracza koszalińskiej Gwardii Arkadiusza Gosika. Druga część meczu była na pewno lepsza w wykonaniu piłkarzy Gwardii od pierwszej części meczu. Udało się zdobyć bramkę kontaktową po uderzeniu Daniela Sorbiana i wydawać się mogło, że Gwardia może powalczyć chociażby o remis z wiceliderem. Tak się jednak nie stało i co gorsza to goście podwyższyli prowadzenie; trzecią bramkę dla zespołu Regi-Meridy zdobył Wojciech Polakowski. Szkoda, że nie udało się zdobyć punktów w tym meczu. Tym bardziej, że ludzi na trybunach było (porównując do poprzednich meczów) bardzo dużo i, niestety, nie dane było im obejrzeć wygranego przez Gwardię meczu. V liga blisko... Pomimo niekorzystnego wyniku fani Gwardii świętowali, zwłaszcza w II połowie, gdzie odpalono ogółem 70 rac, ognie wrocławskie i stroboskopy. Na wyposażeniu były także flagi i transparenty na dwóch kijach, które tworzyły napis "Gwardia Koszalin 1946 2006" oraz różnego rodzaju malunki. Dalszy ciąg oprawy to podświetlany napis "60 lat minęło", następnie mała sektorówka z namalowaną "60" przy równoczesnym użyciu pasów materiału w barwach Gwardii oraz rac i flag na kijach. Pojawiły się także dwa transparenty skierowane do prezydenta Koszalina, które miały zwrócić uwagę na złą sytuację finansową naszego klubu. Oczywiście wszystko to zostało dopełnione dopingiem, który mógł być jednak nieco lepszy. Podczas tego meczu wspomogły nas nasze zgody z Górnika Wałbrzych w 5 osób z flagą oraz dwie fanki gdyńskiej Arki. Ponadto obecne były też fan-cluby z Sianowa, Polanowa, Białogardu, Mielna i Złocieńca. Dzięki za przyjazd! Na koniec podziękowania dla ludzi, którzy zajęli się organizacją 60-lecia Gwardii Koszalin na trybunach oraz dla tych wszystkich którzy dorzucili się do gwardyjskiej zbiórki!

źródło: gwardyjka.glt.pl
03.05.2006




Zefir Wyszewo - Gwardia Koszalin

Na pucharowy mecz do Wyszewa wybieramy się jednym busem i kilkoma autami. Na górce (bo napewno nie trybunie) w Wyszewie zasiadamy w 40 osób (w tym fc 2 Mielno - dziękówa). Doping dla naszych grajków niemal przez całe spotkanie. Na płocie tego dnia dwie flagi, a w naszym posiadaniu cztery race, które oczywiście odpalamy. Pod koniec spotkania wkurwieni postawą naszych kopaczy wbiegamy na boisko i przerywamy spotkanie, którego już nie wznowiono.
20.04.2006




Darzbór Szczecinek - Gwardia Koszalin

Mecz w Szczecinka był dla kibiców Gwardii ważnym wydarzeniem tej wiosny. Autami i busem na wrogie nam tereny wybrało się 30 - osobowa w większości młodych fanów gwardyjskiej jedenastki (w tym 5 fc Złocieniec i 2 fc Polanów - dzięki za wsparcie). Droga do Szczecinka mija nam spokojnie i dopiero pod stadionem zaczynają sie cyrki. Po uprzednim zakupieniu biletów miejscowa policja kieruje nas pod kasy dla gości gdzie rozpoczyna się badanie alkomatem. Już pierwsza osobowa zostaje cofnięta wobec czego rezygnujemy z wejścią stojąc po stadionem i oznajmiając swoją obecność okrzykami (PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW I GWARDIA KOSZALIN). Swoje poparcie dla nas wyraża również Wielim Szczecinek (krzycząc z trybun PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW !!). Po około 30 minutach psiarnia wraz z organizatorem decyduje się nas wpuścić. Zasiadamy, więc na sektorze wywieszając przy tym flagę (GWARDIA). Dopingujemy swą drużynę cały mecz, a tuż po nim dziękujemy za walke. Powrót do domu spokojny.
15.04.2006




Gwardia Koszalin - Pogoń II Szczecin

Mecz z naszą największą obok Kotwicy kosą wypadł nam w środę ze względu na warunki atmosferyczne panujące w marcu (pierwotnie miał się odbyć 11 marca). Nie przeszkodziło to fanom Gwardii licznie stawić się na stadionie im. Figasa. W młynie melduje się nas około 90 szala, w tym nasze fc Polanów (5) oraz Mielno (8). Doping prowadziliśmy od początku spotkania, a na płocie wisiały 4 flagi. W pierwszej połowie podnieśliśmy także flagi na kijach, natomiast w drugiej odpaliliśmy ognie wrocławskie oraz stroboskopy. W czasie meczu wisi takze flaga szczecińskiej Pogoni zawieszona we właściwy sposób. Spłoneła zresztą w drugiej połowie, a razem z nią dwa dywany (Legia i Pogoń) oraz kilkanaście pojedyńczych szali i koszulka. Na koniec piłkarze dziękują nam za doping, a my im za grę.
05.04.2006




Gryf Kamień Pomorski - Gwardia Koszalin

Wyjazd do Kamienia Pomorskiego okazał się inauguracyjnym zarówno dla kibiców jak i piłkarzy Gwardii Koszalin. Na zbiórce przed tym meczem pojawiło się 26 fanów czerwono biało niebieskich. Wszyscy zapakowaliśmy się do busa i ruszyliśmy w drogę zaliczając po drodze kilka postoi. Na mecz docieramy spóźnieni, wjeźdżając z bramą nie płacimy za bilety. Tak jak się można było się spodziewać nikt nas w Kamieniu Pomorskim nie oczekiwał, a nasza obecność wywołała zdziwnie miejscowych zgredów. Na stadionie, ani jednego radiowozu, tylko kilkunastu dziadków - ochroniarzy pamiętających zapewne jeszcze służbę w pewnej jednostce około 25 lat temu. Będąc już na obiekcie kierujemy się w stronę ławki rezerwowych naszej drużyny i zajmujemy miejsce tuż obok niej. Wywieszamy transparent ku pamięci naszego Papieża "Jan Paweł II - Pamiętamy - 02.04.2005" i prowadzimy doping, który najlepszy był chyba pod koniec meczu. Powrót do Koszalina spokojny, lecz nie w najlepszych humorach, bo nasi kopacze przegrali to spotkanie 2:0.
02.04.2006




Oczekiwanie na Cartusie

Spodziewając się kibiców gości w Kołobrzegu fani Gwardii zebrali się w 25 osób i ruszyli na miejsce przez które przejeźdżać miała wracająca z Kołobrzegu Cartusia. W między czasie dostaliśmy cynk, że w Ustroniu Morskim jest kilkunastu fanów Regi Trzebiatów z 4 flagami. 5 osobowa ekipa gwardyjskich hool's w ekspresowym tempie pojawiła się w tej nadmorskiej miejscowości i wyręczyła gości z pilnowania flag ;). Po skrojeniu tych kilku szmat powróciliśmy do oczekiwania na Cartusię które jednak nie przyniosły rezultatu, a szkoda...
01.04.2006




Astra Ustronie Morskie - Gwardia Koszalin

Przed tym wyjazdem w wcześniej umówionym miejscu pojawiło się 38 kibiców Gwardii Koszalin. Sposób dotarcia do Ustronia Morskiego był dwojaki. Jedni wyruszyli w stronę tej nadmorskiej miejscowości PKS-em, a inni zaś busem. Na miejscu grupa autobusowa zostaje przechwycona, spisana i odprowadzona na stadion Astry przez policję. Grupa poruszająca się busem dotarła na obiekt bez problemu. W czasie meczu doping prowadzony był na dwie strony, a razem z nami na trybunach miejscowego stadionu zasiadł FC Lech z tej, że miejscowości.Na stadionie zawisły dwie nasze flagi "Koszalińska Hołota" i "Honorem naszym jest wierność...". Powrót do Koszalina ufundowało nam PKP :), a na dworcu w Koszalinie miejscowa policja po raz kolejny postanowiła nas spisać. HWDP
12.11.2005




Błonie Barwice - Gwardia Koszalin

Na wyjazd samochodowy do Barwic postanowiło się udać 18 fanów czerwono biało niebieskich z jedną flagą. Na miejscu daje o sobie znać szczeciniecka psiarnia, ktora to uniemożliwia fanom KSG wejście na obiekt Błoń zasłaniając się "imprezą masową" (kibice Gwardii w większości mają zakazy na te imprezy). Gwardziści cały mecz stali pod stadionem dając o sobie znać kilkoma okrzykami (min. Gwardia Koszalin i Piłka nożna dla kibiców). Powrót do domu spokojny.
20.08.2005

powrót