Z GAZET...
GK: 60 LAT I
(17.03.2007)
W niedzielę, podczas nadzwyczajnego walnego zebrania członków Towarzystwa Sportowego Gwardia Koszalin, zapadnie decyzja o dalszych losach klubu.
Po naszej publikacji o bardzo nikłej dotacji z miejskiej kasy dla piłkarzy Gwardii Koszalin rozpętała się burza. Najpierw na naszych łamach swoje żale i wątpliwości, dotyczące sportowej polityki prezydenta Koszalina, przedstawili członkowie władz Gwardii. Następnie swój pogląd na sprawy przedstawił prezydent Mirosław Mikietyński. Głos w dyskusji zabrali także kibice, którzy na internetowym forum "Głosu Koszalińskiego zaalarmowali kibiców całej Polski o próbie likwidacji klubu w Koszalinie. Posypały się zapewnienia pomocy od sympatyków piłki nie tylko z naszego regionu. Gwardziści podjęli jeszcze jedną próbę przekonania prezydenta i radnych Koszalina o słuszności finansowania tego klubu. Podczas sesji Rady Miejskiej wystąpili podczas trybuny obywatelskiej. - W Gwardii trenuje każdego dnia setka dzieciaków - mówi Wiesław Madej, członek zarządu Gwardii. - Pięć lat temu, gdy pan Mikietyński kandydował na fotel prezydenta miasta, obiecywał nam, że zadba o pewną sytuację finansową klubu. Dziś ten sam człowiek dał Gwardii tak małe pieniądze, które spowodują śmierć tego klubu - mówił z kolei jeden z sympatyków Gwardii.
Równocześnie otrzymaliśmy stanowisko w tej sprawie kibiców Gwardii, w którym napisali oni m.in. "W związku z dążeniem prezydenta Koszalina do likwidacji naszego klubu apelujemy o wsparcie naszych działań zmierzających do uratowania koszalińskiej Gwardii! Dobrego jej istnienia na piłkarskiej mapie Polski. MY nigdy nie pozwolimy, by GWARDIA przestała istnieć i dołożymy wszelkich starań, by pokrzyżować te plany.
Do redakcji napływają co rusz nowe e-maile w tej sprawie. Oto jeden z nich: "W młodości grałem w Gwardii. Dzięki Stanisławowi Figasowi pokochałem kulturę fizyczną. Dziś jestem nauczycielem wychowania fizycznego. Dla mnie, jak i wielu innych koszalinian, Gwardia to Pałka, Okoński, Rzepka, Niewiadomski i cała plejada znakomitych piłkarzy. Gwardia to także Tałaj, Pawlak, Standowicz. Gwardia zawsze była symbolem znakomitej pracy z młodzieżą. (...) Ludzie, którzy kochają swoje miasto, nie pozwolą na upadek Gwardii, bo żaden klub w Koszalinie nie jest tak uwielbiany jak Gwardia. Dlatego lokalny samorząd powinien wyciągnąć do tego klubu pomocną dłoń.